XC-Grand Prix Plusa
29 maja 2011- Nałęczów
Ośrodek,gdzie mieszkaliśmy, pozwalal na odpoczynek miedzy wyścigami. Otoczenie wyciszało i umożliwiało relaks. Mieszkaliśmy niby na uboczu, a właściwie w centrum.
XC w Nałęczowie tradycyjnie na starej trasie. Jeżeli nie będzie padał deszcz ,to ujdzie. Nad ranem popadało no i klops. Deszcz nie okazał się zbyt duży. Trasa nie rozmiekła. Dziewczyny pierwszy raz jechały po tak trudnej trasie. Do pokonania miały tylko jedno koło. W takim przypadku taktyka byla prosta: jechać ostro.Poradziły sobie. Diana niestety nie jechała na rowerze. Rower przyjechał na niej, ale razem zdobyli pierwsze punkty. Na trasie miały awarie: spadały łańcuchy i traciły czas na naprawach. Piotr pojechał bardzo dobrze. Nie miał zadnej awarii. Widać było, że jest mocny. Walczył z najlepszymi choć ruszał z ostatniego miejsca.
Galeria zdjęć do artykułu
No to jaka dzisiaj obowiązuje taktyka
Przed wyczytywaniem nazwisk
U Olka strach w oczach
Klaudia z rywalkami
Trochę zimno
Klaudia bierze zakręt
Jeszcze trochę
No dojechałam
Jechałam pod taką górę
Ale sobie poradziłam
Diana kończy wyścig
Rower się cieszy, że kończy wyścig
Jedzie trener
Co się stało?
No i tak się to kończy
Rozgrzewka juniorów
Znów na szarym końcu
Kiedy ja
Któż to taki?
Jedzie,jedzie .......Piotr
W kolejce do myjki
Trochę się ubrudziłem
Impreza w parku zdrojowym
Przy tej ulicy mieszkaliśmy
Po wyścigu kosmetyka
W strojach wyjściowych
Nasz adres
Ale plecy
Spacerkiem przez park
Aleja Gwiazd. Olek przy autografie Mai Włoszczowskiej
Diana też kogoś wybrała, czyżby Piotra?
Też będę wielka
Najstarszy budynek zdrojowy
Palmiarnia w Parku Zdrojowym
Kaczy taniec
Olek bawi nas kichaniem
Coś dla nas
Chata Żeromskiego
Taniec brzucha
Troszkę bagażu nikomu nie zaszkodzi
Stoją spokojnie
Pakujemy
Zestaw podróżny
Załączniki