Versus maraton
26 czerwca 2011 - Cybinka
Maraton organizowany po raz drugi. Pierwszy raz w Cybince. Trasa płaska i dosyć trudna ze względu na trawiaste podłoże. Impreza zorganizowana jak każda. Nie zauważyłem istotnych braków. Nie było w niej nic szczególnego, no może poza startującymi i niezłym jedzeniem. Maraton mocno obsadzony przez zawodników: Kajzer, Pluciński, Lonka i smakoszy:kibice. Startowaliśmy po 3-tygodniowej przerwie w treningach. Jedynie Piotr uczciwie pracował. Pojechał bardzo dobrze. Jak? Przeczytaj w załączniku. Dziewczyny nie mogły wolniej jechać. Jako najmłodsze załapały się na puchary ( jakimś cudem ). Reszty naszych nie wspomnę. Wracając do tematu - zaskoczyła mnie duża liczba startujących. Zawodnicy rywalizowali na dwóch dystansach: 1 koło 18 km, 3 koła 54 km. Czołówka jechała bardzo szybko. Trzeba było nieźle kręcić pedałami, żeby utrzymać się z tyłu. Stawka zawodników porozrywała się już po pierwszym kole, po drugim wszystko było jasne. Tempo, niewiarygodnie wysokie i trudne do utrzymania. Miło było oglądać naszego zawodnika w czołówce. Będziemy poprawiać zauważone braki w motoryce.














































