Thule Cup XC
8.05.2011 - Wągrowiec
Zamiast wyjazdu na zawody w góry pojechaliśmy do Wagrowca. Zawsze byłem przekonany, że trasy w tym mieście są płaskie. Tak też było z małymi wyjatkami. Był ostry zjazd i kilka podjazdów. Trasa poprowadzona w terenie przyleglym do jeziora , szybka i przez to najlepiej wypadali zawodnicy silni. Pogoda była słoneczna. Start i meta zlokalizowana na terenie OSIR-u. W Thule, jak zwykle, zjawili się nieźle jeżdżący zawodnicy. W starszych kategoriach ( od juniora ) lista startowa była długa. Dojechaliśmy na miejsce z przygodami. Smok ( auto klubowe ) doznało awarii. Wyjechaliśmy godzinę później. Na pierwsze starty, oczywiście nie zdążyliśmy. Ale byly też i dobre strony takiej sytuacji. Nasze młodziczki wystartowały w kategorii wyższej ( juniorki młodsze). No cóż..... starty mamy do poprawienia. Co prawda startowaliśmy z ostatnich pozycji, ale powinno byś lepiej. Ze względu na liczbę startujacych ciężko było przebijać się do przodu.Najlepiej jechał Piotr. Widać było moc w nogach i z każdym okrażeniem jechał lepiej. Czołówka jednak byla za daleko. Uplasował się na 11 miejscu w kategorii. Adrian po słabym starcie jechał na miękkim przełożeniu i tracił do czołówki. Ostatnie koło pojechał jak trzeba ( dobre przełożenie i kadencja). Starczyło na 9 pozycję. Dziewczyny pojechały jak zwykle z rezerwą na zjazdach. Start także miały kiepski. Odrobić strat nie mogły, jedynie Diana pojechała bardziej agresywnie i dlatego zajęła 5 miejsce. Klaudia i Ola dostały w nagrodę dubla. Pierwszy raz wystartował Patryk. Po tak długiej przerwie widać było braki. Początek był szybki, ale w miarę upływu czasu brakowało mu sił. Do mety dojechał i nie spadł z roweru, to dobry znak. K.R
Poniżej zdjęcia wykonane przez Rodziców dziewczyn.
W załączniku na dole zakładki wyniki z wyścigu

































