Barlinek- Puchar Wielkopolski w Maratonach
3 maja 2011- maraton
Zdecydowaliśmy się na występ w Barlinku.
Miałem obawy po wystepie w Zielonej Górze ( 1 maja ), ale co tam. Trasa do pokonania o długości 45 i 70 km. Krótsza część ( 45 km. ) wymagająca i bardzo selektywna, pozostała raczej płaska. Zdecydowałem, że Piotr pojedzie na odcinku Mega. Gwiazdy tylko w Gryfiku z zawodnikami podwórkowymi. Każda inna trasa byłaby za trudna i niepotrzebna. Zgodnie z przewidywaniami Gwiazdy przejechaly 10 km. najszybciej. Piotr miał jechać trening, ale jak to bywa w takich sytuacjach trochę się pościgał. Taka postawa dała mu 33 miejsce w Open i 2 miejsce w kategorii. Dwa mocne wyścigi z jednodniową przerwą, w takiej dyspozycji, to całkiem nieźle. Dziewczyny na łatwych technicznie trasach są bardzo mocne. Trzeba tylko cwiczyć technikę i sprawdzać na zawodach. Zawody w Barlinku tradycyjnie mocno obsadzone, niektóre kategorie, bardzo mocno. Trasa super (bardzo urozmajcona ze względu na ukształtowanie i nawierzchnię).Bardzo mile zaskakuje mnie postawa rodziców zawodników. Do Barlinka przyjechaly całe rodziny z dziadkami. To fajnie. K.R
Galeria zdjęć do artykułu
Oznaczyć trasę trzeba (po prawej Andrzej Binkowski)
4x tablice z ostrzeżeniem, to trudny zjazd
Z dołu fajnie wygląda, ale z góry aż strach się bać.
Fragment trasy( trudny)
Po szybkim zjeździe ostry skręt
Fragmencik ośrodka "Janowo"
Bez numerów nie da rady
To chyba gimnastyka
Przód obstawiony
Z tyłu też fajnie
Gwiazda Klaudia
Gryfik się grzeje
Linia startu
Depczemy na pedały
Wolno, wolno ale do przodu
Start od końca
Po wyścigu strasznie chłodno
Rywale z Barlinka
Wezmę, wezmę
Duża Diana, mały dyplomik
Gwiazdy grzecznościowo na niższym miejscu podium
Trzeba było się napocić.
Biorę puchar
Piotr po dekoracji
Jeszcze wam pokażę
Z pucharem i dwoma czapkami
Taka sobie etykieta
Będą mocarni
Przyczepiłem się
Jechali i gadali przez 20 km.
Lewandowskie w całości
Małgorzata z synem
Gośka Lewandośka
Tego dnia obowiązywała taka moda
W aucie ciepełko i przydałoby się umyć szyby
Ja biorę ten, a Ty?
Kawy bym się napiła, albo herbaty!!!!!
Pogoda pod psem. Rodzice Diany.
Rodzice Diany w rozmowie ze zwycięzcą Gryf Maratonu w Szczecinie
Jest okazja do wymiany uwag
W wyścigu startowali także torowcy- Piotr Jankowski
Tym przyjechaliśmy
Ostro w dół i po piachu.
Załączniki